Już od jakiegoś czasu testujemy gryzaczki do pielęgnacji psich ząbków, które dostaliśmy w ramach współpracy z marką Francodex. Zapraszam do czytania!
Gryzaczki zaczęłam podawać psom 10 lutego, wcześniej inaczej dbałam o ich zęby podając inne gryzaki. Gdy dostałam informację o chęci nawiązania współpracy z naszym trio i zapoznaniu się z produktem, zaprzestałam podawać inne gryzaki. W ten sposób chciałam sprawdzić czy tak samo dobrze będą się sprawdzać. Dziś mogę powiedzieć, że gryzaki zdały test na 5+.
SKŁADNIKI
Oksydaza glukozowa i laktoperoksydaza.
WŁAŚCIWOŚCI
Paski do żucia nie zawierają białka zwierzęcego, są bardzo smaczne, niskokaloryczne (3,4 KCAL/G) i bardzo dobrze strawne. Specjalna, chropowata tekstura produktu w trakcie żucia w naturalny sposób oddziałuje na płytkę nazębną. Działanie to jest dodatkowo wzmocnione kształtem gryzaków, przypominającym literę „Z”. Połączenie dwóch enzymów hamuje rozwój mikroorganizmów, a tym samym ogranicza powstawanie kamienia nazębnego.
Produkt dostępny w trzech wersjach. Dla psów małych (5kg - 10kg), średnich (10kg - 30kg) oraz ras dużych (30kg w górę). Gryzaki różnią się między sobą wielkością jak i grubością. Rozmiar mały jest najcieńszy z wszystkich oraz jednocześnie najkrótszy (9cm). Rozmiar średni jest centymetr dłuższy oraz grubszy od małego. Największy gryzaczek jest grubości średniego oraz długości 15cm.
Paski pakowane są w paczki, dostosowane do ich rozmiaru. Na opakowaniu przeważa kolor niebieski. Na samej górze znajduje się suwak, dzięki niemu gryzaczki zachowają świeżość na dłużej. W każdym opakowaniu jest 15 sztuk gryzaków wybranego przez nas rozmiaru.
Jak pisałam wyżej gryzaki testujemy już około miesiąc. Powiem szczerze, że bardzo mnie zdziwiło jak najbardziej wybredne psy (nie mówię tu o moich psach) były zainteresowane. Fado jak i Frea z chęcią zjadały gryzaczki, a nawet radziły sobie doskonale z największym rozmiarem. Wszystko zależy od tego czy pies lubi gryźć twarde gryzaki, czy nie. Dlatego trzeba odpowiednio dobrać rozmiar i nie kierować się samą wagą zamieszczoną na opakowaniu.
U Frei zero kamienia, ale u Fado jednak są odbarwienia na zębach, które powstały już dużo wcześniej i nie są spowodowane gryzakami. Patyczki bardzo dobrze czyszczą zęby moich psów, widać to idealnie na przykładzie Frei. Na zdjęciach niżej efekt przed i po. Nie ma żadnego "wow", ponieważ zawsze dbałam o ich zęby. Gryzaki należy podawać systematycznie, ja podawałam zazwyczaj wieczorem. Są proste i wygodne w użyciu. Można włożyć kilka przed treningiem do saszetki. Po treningu lub w trakcie przerwy można podać gryzak i zająć się treningiem z drugim psem. Nie ma także problemu z ich przechowywaniem. Mają zapach, którego czuć od razu po otwarciu paczki.
Uważam, że gryzaki to idealnie uzupełnienie posiłku. Bardzo dobrze czyszczą zęby i minimalizują brzydki zapach z psiego pyszczka. Sprawdziły się u nas fantastycznie i z pewnością będziemy dalej je stosować. Ceny gryzaków rozpoczynają się od 13zł za paczkę.
Dostaliśmy kilkanaście opakowań gryzaków. Przez to wpadłam na pomysł, aby nagrać filmik, w którym nasi psi znajomi zajadają gryzaczki.
Również je mamy. Dobry sposób na czyszczenie psich zębów. Moja Luna zawsze na nie czeka. Natomiast po każdym posiłku mam dla niej przygotowany odświeżacz do pyszczka https://johndog.pl/produkt/odswiezacz-do-pyszczka-spray-100-ml/. Kupiłem na próbę. Dobrze się sprawdza, więc zostanie z nami.
OdpowiedzUsuń